[WYWIAD] Seventeen dla Teen Vogue

Poznajcie SEVENTEEN, potrójnie zabójczą grupę K-Popową, którą MUSICIE znać

Dowiedzieliśmy się wszystkiego – od ich napiętego grafiku do nawyków w podróży.

Kiedy południowokoreańska męska grupa SEVENTEEN ogłosiła w Maju, że wkraczają na pokład ich światowej trasy Diamond Edge, ich fandom (zwany CARATs) przeszła gęsia skórka z podekscytowania – szczególnie tych fanów z Ameryki Północnej, dla których to byłby pierwszy raz kiedy mogliby obejrzeć ich całkowity koncert. Dla zwykłego człowieka SEVENTEEN może wydawać się normalną, popową grupą, ale są wielonarodową (Chińczycy, Koreańczycy, Koreańczyko-Amerykanie), wieloaspektową jednością złożoną z 13 członków, którzy nie tylko występują razem, ale również są podzieleni na podgrupy, skupione na śpiewaniu (Seungkwan, Woozi, Jeonghan, Joshua, DK), występowaniu (Hoshi, Dino, Jun, The8) i hip hopie (S.Coups, Mingyu, Wonwoo, Vernon).

To właśnie ta energia, umiejętności i, oczywiście, niepohamowane pragnienie, by kreatywnie pchnąć siebie do przodu, co można zauważyć w ich najnowszej piosence, inspirowaną muzyką EDM „Don’t Wanna Cry”, sprawiło, że posunęli się o krok w inną stronę. To bardzo wyróżniało się na tle ich poprzednich wydań, ale nadal wystrzeliło w górę w południowokoreańskich muzycznych rankingach.

Jednak to występy na żywo są czasem, kiedy naprawdę błyszczą. Pomimo wyzwań, które stoją przed grupą o takim rozmiarze podczas koncertów na żywo, zachwycają tłumy wszędzie w USA i Kanadzie. Zdołaliśmy spotkać się z nimi podczas ich pobytu w USA i Kanadzie, w środku ich bardzo napiętego grafiku, by porozmawiać o muzyce, ich sukcesie, koncertach i o tym, który z członków nie przepada za lataniem – nie mówiąc o zrobieniu kilku ekskluzywnych zdjęć chłopców podczas wywiadu.

Chociaż nie jest to wasz pierwszy raz, kiedy występujecie w Ameryce Północnej, są to wasze pierwsze solowe koncerty – czy jest coś ważnego, co chcecie osiągnąć podczas tych czterech dni, osobiście i jako grupa?

Joshua: Chcemy pokazać ludziom w Ameryce Północnej oryginalny styl muzyczny SEVENTEEN i nasze występy oraz rozprzestrzenić K-Pop po świecie.

Vernon: Gdziekolwiek byśmy nie występowali, naszym priorytetem jest, by nikomu nie stała się krzywda. Myślę, że do tej pory byliśmy w tym dobrzy! Chcemy również podzielić się naszą energią i pozytywnym myśleniem z publicznością. Będziemy szczęśliwi, jeśli stworzymy również z północnoamerykańskimi fanami szalone wspomnienia!

Seventeen występują sami na scenach coraz bardziej różnych miast i krajów. Możliwość bycia waszych rodzin na występach musi być bardzo wyjątkowa. Jak to jest wiedzieć, że oni tam są?

Seungkwan: Na początku byliśmy jeszcze mocniej zestresowani, wiedząc że przyjechała nasza rodzina. Jednak teraz czujemy się bardziej podekscytowani tym, że możemy być na scenie, a uczucie, kiedy widzimy nasze rodziny będące bardzo szczęśliwe po zobaczeniu naszego koncertu, jest niesamowicie wspaniałe.

Jeonghan: Myślę, że jestem trochę bardziej zestresowany, kiedy moja rodzina nas ogląda. Mogę się tak czuć przez to, że nie chcę ich zawieść, widząc jak bardzo mnie wspierali od początku i jak zawsze we mnie wierzyli, bym osiągnął sukces.

Wasz ostatni minialbum Al1 wspaniale sobie poradził, a „Don’t Wanna Cry” zdobyło dla was sześć nagród w koreańskich programach muzycznych… Czy to uświadomiło wam, jak pełen sukcesu był wasz comeback? Jak się po tym czujecie, przygotowując się do kolejnego?

DK: Nawet przed „Don’t Wanna Cry” dużo myśli przechodziło nam przez głowy, bo ta piosenka jest zupełnie inna od naszych poprzednich wydań. Zastanawialiśmy się, jak nasi fani i reszta mogą zareagować i czy w ogóle będą lubili tę piosenkę. Kiedy album został wydany, widoczne było, jak wiele miłości dostaje, więc wtedy dopiero odetchnęliśmy z ulgą. Podczas przygotowywania albumu zawsze myślimy o naszych fanach i próbujemy być bardzo szczerzy w naszej muzyce. W następnych albumach pokażemy różne kolory, które pasują SEVENTEEN, jak również muzykę, która może być zinterpretowana w naszych niezwykłych występach. Dajemy z siebie wszystko, więc będziemy wdzięczni, jeśli będziecie z niecierpliwością wyczekiwać naszych przyszłych piosenek.

Popularność K-Popu w USA i Kanadzie wzrasta w ostatnich latach. Co dla zachodnich fanów jest urokiem Seventeen i kiedy zorientowaliście się, że rośnie wasz fandom na całym świecie?

Joshua: Zawsze kiedy robimy transmisję na żywo na VApp, czy rozmawiamy z fanami na Twitterze, dostajemy wiele komentarzy nie tylko po koreańsku, ale również w innych językach. Myślę, że wtedy uświadomiliśmy sobie, że wzrasta nasza popularność za granicą. To jest wspaniałe, kiedy podczas fansignów fani z zagranicy starają się mówić do nas po koreańsku. Jesteśmy bardzo wdzięczni i uradowani, jak wiele wysiłku wkładają nasi fani z zagranicy w naukę języka, tylko by móc z nami porozmawiać.

Mingyu: Otrzymujemy odpowiedzi, w których fani piszą swoje państwa i proszą, żebyśmy powiedzieli im „cześć”. Zawsze kiedy dostajemy takie wiadomości, jesteśmy zaskoczeni. Fakt, że fani z bliska i daleka nas znają i chcą żebyśmy się przywitali jest czymś, za co czujemy się wdzięczni i jest to dla nas za każdym razem przyjemną niespodzianką. Myślę, że najlepszym sposobem na odwdzięczenie się tym fanom jest jeszcze cięższa praca przy przygotowywaniu coraz lepszych występów.

Jeonghan: Myślę, że urokiem SEVENTEEN jest pasja i świeżość. Również fakt, że mamy możliwość przekazania publiczności dobrej energii przez nasze występy, jest dodatkowym czynnikiem.

Czego byliście ciekawi doświadczyć w Ameryce Północnej? Dlaczego było to na waszej liście?

Woozi: Zakupy! Jest tu wiele rzeczy, które trudno znaleźć w Korei.

Vernon: Podczas naszego czasu wolnego odwiedziliśmy wiele miejsc. W Chicago zjedliśmy w 60-cio letniej restauracji, a po tym poszliśmy do Chicago Bean. W Los Angeles odwiedziliśmy Fairfax i Beverly Hills, poszliśmy na zakupy i zatrzymaliśmy się w kilku galeriach. W Dallas poszliśmy do wesołego miasteczka! W Toronto wybraliśmy się na kręgle, a w Nowym Jorku spędziłem trochę czasu z kuzynami na Times Square. Mam nadzieję, że doświadczymy jeszcze więcej następnym razem!

Czy podczas trasy tworzycie piosenki lub zapisujecie pomysły na nowy materiał?

S.Coups: Nadal dyskutujemy to z naszym producentem Bumzu. Nie tylko w trasie, ale zawsze tworzymy piosenki w naszych głowach, nawet w codziennym życiu.

Woozi: Robimy muzykę jakby to był nasz nawyk, więc nawet będąc w trasie piszemy nowe piosenki. Nie możemy jeszcze nic ujawnić, więc jest to tajemnica!

Setlista trasy Diamond Edge obejmuje różne piosenki waszej kariery. Który utwór jest waszym osobistym faworytem do prezentowania?

DK: Myślę, że piosenką, którą chcemy najbardziej pokazać jest „Don’t Wanna Cry”. Na początku mam z Jeonghanem solówkę taneczną. Pragniemy żeby ten występ się wam spodobał najbardziej, bo bardzo dużo nad nim pracowaliśmy i doskonale ukazuje on możliwości taneczne i wokalne SEVENTEEN.

Który członek boi się latać najbardziej?

Woozi: S.Coups. Zaskakująco boi się wielu rzeczy.

Joshua: S.Coups dostaje choroby lokomocyjnej w samolocie i boi się turbulencji.

DK: To nie jest tak, że nie lubię samolotów, ale nie czuję się dobrze, gdy moje uszy bolą podczas latania.

Seungkwan: Ja.

Hoshi: Wonwoo.

Jeonghan: S.Coups.

S.Coups: Ja i Wonwoo.

Który członek najbardziej lubi udawać „turystę”?

Seungkwan: Mingyu, The8 i DK.

Mingyu: Ja!

Woozi: The8 razem z Mingyu.

Hoshi: The8 i Mingyu lubią rozkoszować się atmosferą kraju, w którym są.

Joshua: Mingyu i The8. Nie było chwili podczas trasy żeby członkowie nie poszli zwiedzać, zawsze robią dużo zdjęć gdziekolwiek się znajdują.

DK: Lubię wszędzie chodzić, tak samo ma Seungkwan, Mingyu i The8… Myślę, że jesteśmy najbardziej żądnymi przygód członkami.

Kto najbardziej tęskni za domem?

S.Coups: Ja.

Jeonghan: Dino.

Joshua: Myślę, że żaden z członków nie jest stęskniony za domem. Każdy z nas lubi podróżować.

Mingyu: Myślę, że Joshua czasem tęskni za swoim rodzinnym miastem.

Seungkwan: Ja i Dino.

Dino: Ja.

DK: Mingyu choruje dużo w domu* (śmiech).

Który członek notorycznie gubi swoje rzeczy?

Joshua: DK. Ostatnią rzeczą, którą zgubił były słuchawki.

Hoshi: Dino!

Seungkwan: Dino.

Woozi: DK jest w tym najlepszy. Dino też często gubi rzeczy.

DK: Na ogół zostawiam dużo przedmiotów, ale ostatnio daję z siebie wszystko, by zabrać całość ze sobą.

Dino: Ostatnio zgubiłem swój paszport i prawie się rozpłakałem.

Na koniec, bez jakiej rzeczy nie możecie się obejść podczas podróży?

Joshua: Potrzebuję telefonu, by zrobić wszystko na czas i do słuchania muzyki.

Mingyu: Reszty członków. Ostatnio Hoshi nie mógł brać udziału w jednym z koncertów przez jego stan zdrowia i bez jednej osoby wszystko wyglądało niezwykle pusto. Chociaż są zawsze przy mnie, nie mógłbym bez nich żyć.

Vernon: Bez mojego telefonu! Jestem przekonany, że reszta też tak myśli.

DK: Słuchawek. Muzyka zawsze musi towarzyszyć mi w podróży.

 

*Dowcip słowny; homesick – tęsknić za domem, get sick at home – zachorować w domu


PL: Nika @ Seventeen Poland
Prosimy o podawanie źródła przy braniu naszych tłumaczeń.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s