[190121] Seventeen dla Billboard – refleksje o 2018, wymarzone kolaboracje

Seventeen o refleksjach na temat 2018, nowo-wydanym „You Made My Dawn” oraz wymarzonych kolaboracjach z Arianą Grande, Bruno Marsem

Minęły 4 lata od kiedy boy band Seventeen pojawił się na scenie ze swoimi 13 członkami i orzeźwiającym singlem debiutowym „Adore U”. Obecnie są jednym z najbardziej widocznych artystów kpopowych, z popularnymi hitami i międzynarodowymi trasami koncertowymi. Zeszłoroczne „Oh My!” zostało ogłoszone jedną z najlepszych piosenek kpopowych 2018 roku oraz pomogło im zrobić swój debiut na Artist 100 chart. Teraz powrócili ze swoim pierwszym singlem w 2019 w formie sentymentalnego future bass „Home”.

Billboard rozmawiał z Seventeen na końcu 2018 roku i przed wydaniem You Made My Dawn, aby dowiedzieć się o ich muzyce, jak minął im rok, oraz na co mają nadzieję w 2019.

Billboard: Jak minął Wam 2018?

Joshua: Myślę, że był to bardzo aktywny rok. Robiliśmy dużo rzeczy, takich jak nasza trasa. Mieliśmy  koncert w Korei, występy na arenie w Japonii.

Jaką wiadomość od Seventeen chcecie przekazać w 2018?

Woozi: Chcemy pokazać nasz rozwój bez robienia wielkiego halo, aby to była przejrzysta historia rozwoju nas samych do tej pory. Chcieliśmy, aby ludzie słuchali naszej muzyki i żeby byli poruszeni, słysząc naszą historię. To nie było tak, że każda piosenka mówiła osobno, ale że teksty odzwierciedlały nas, odpowiadały nam oraz historii, którą opowiadamy.

Czy to różniło się od tego, co robiliście w poprzednich latach?

Woozi: Nie to, że 2018 był inny, to jest po prostu metoda, jaką obchodzimy się z naszą muzyką. Od samego początku, za każdym razem zanim wypuszczamy naszą muzykę, spotykamy się i omawiamy historię, którą chcemy opowiedzieć, jaka narracja nam pasuje w danej chwili, i co chce usłyszeć publika. Staramy się personalizować te pomysły. Zawsze tak było. To nic nowego w 2018.

Joshua: Zawsze chcemy, żeby ludzie potrafili zrozumieć teksty naszych piosenek, więc chcemy im po prostu pokazać, że przechodzimy te same rzeczy, przez które przechodzicie Wy.

Vernon: Jednym z najważniejszych elementów naszej grupy jest utrzymywanie naturalności. Zawsze kiedy wypuszczamy album, ludzie pytają „Jak staliście się bardziej wyrafinowani? Czy taki koncept planowaliście?”. Ale to przychodzi naturalnie, wraz z naszym dojrzewaniem w prawdziwym życiu. Myślę, że jest to [dojrzałość] naturalnie zawarte w naszej muzyce.

Wydaliście wiele różnych singli i piosenek w 2018. Dlaczego zdecydowaliście się próbować tylu różnych stylów w tym roku?

Woozi: Wszystkie są bardzo różne, ale „Oh My!” jest całkowicie seventeenowe. To rodzaj piosenki, z którym zaczęliśmy na samym początku. To jest styl, który nasze Carats bardzo lubią, ma pozytywną energię, która dobrze nam pasuje. Jeśli chodzi o „Thanks”, to był dźwięk, z którym czuliśmy się bardzo pewnie i komfortowo. Jego tekst odnosi się do rzeczy, które chcieliśmy powiedzieć, i jest trochę kontynuacją „Don’t Wanna Cry”, podczas gdy „A-Teen” było kontynuacją „Change Up”. „Call Call Call” kontynuacją „Clap”. Zawsze, za każdym razem, próbowaliśmy pokazać nasz rozwój z każdym singlem, więc wyprodukowaliśmy piosenki, które pasują do naszego brzmienia jak najlepiej.

Zdaje się, ża każda z nich miała służyć jako odwołanie do poprzednich piosenek. Czy to jest coś, co chcecie dalej robić, budować piosenki Seventeen jedna na drugiej?

Woozi: Nie tyle co kontynuować, chcemy po prostu wciąż pokazywać nowe rzeczy. To jest to, na czym się skupiamy, bez utracenia naszego oryginalnego brzmienia.

Czy są jakieś konkretne wspomnienia powiązane z singlami z tego roku?

Wonwoo: „A-Teen” jest związane z web dramą [o tej samej nazwie], więc otrzymało dużo miłości tu w Korei za bycie częścią soundtracku, to jest ważne wspomnienie.

Seungkwan: „Thanks” było naszą pierwszą piosenką, która znalazła się na pierwszym miejscu na Melon chart [w Korei Południowej]. W rzeczywistości była to wiadomość do naszych fanów, o tym, jak wdzięczni jesteśmy, więc fakt, że ta piosenka osiągnęła pierwsze miejsce… Wszyscy zebraliśmy się o 5 rano, żeby to uczcić.

Porozmawiajmy o nowym albumie. Jakie jest znaczenie You Made My Dawn?

Joshua: Tematem albumu jest wiadomość „Zmieniłaś/eś moją ciemność w świt”. Więc, świt jest pomiędzy nocą a dniem, nie? Słońce wschodzi, aby zrobić noc trochę jaśniejszą i zmienia się w dzień, prawda? Dlatego staraliśmy się porównać przepływ emocji do słońca i połączyć ten album z poprzednim You Make My Day.

W jaki sposób ten album odnosi się do You Make My Day?

Vernon: Jeśli chodzi o historię, [Dawn] powinno być prequelem do You Make My Day. Chcemy sprawić, aby słuchacz czuł się komfortowo. You Make My Day zostało wydane w lecie, a ten album będzie wydany w zimie, więc oczywiście, chcieliśmy dopasować pory roku. Zwłaszcza jeśli chodzi o ten album, próbowaliśmy pokazać więcej naszej dojrzałości. Tylko słuchając dźwięków i słów, można usłyszeć różnicę pomiędzy naszymi poprzednimi albumami, a tym albumem.

Chcecie zrobić też coś o nocy oraz zmierzchu?

Joshua: Niewykluczone.

Singiel „Home” powraca do sugestywnego EDM, skłaniając się ku future bass, i zawarliście podobne dźwięki w innych ostatnich piosenkach. Czemu ten styl tak bardzo pasuje Seventeen?

Joshua: EDM pasuje bardzo do performanców i tańca, dlatego myślę, że dobrze pasuje nam. Myślę, że każdy gatunek, za który się zabieramy, próbujemy przerobić pod nasz styl.

Vernon: Jest tyle rodzajów EDM, np. piosenki, do których chce się skakać i jest się podekscytowanym. Ale „Home” nie jest EDM tego typu, jest komfortowe.

Joshua: Jest łagodne.

Vernon: Wymyśliliśmy i ćwiczyliśmy performance, który pasuje do łagodnego nastroju piosenki. Tak, jesteśmy z niego zadowoleni.

Joshua: Jest tam linijka „Będziemy twoim domem, a ty naszym. Będziemy twoim komfortem, będziemy miejscem, gdzie możesz płakać sam/a, albo miejscem, które możesz kochać sam/a”. Miejscem, w którym nie musisz dbać o to, co mówią i myślą inni ludzie.

Vernon: Tak, to uzdrawiająca wiadomość, ta piosenka.

Jak definiujecie dom? Czy przynieśliście swoje własne obrazy „domu” do studia nagrań?

Joshua: Dom jest tam, gdzie są twoje ukochane osoby, osoby, które kochasz i na których ci zależy. A także miejsce, gdzie możesz się zrelaksować, odpocząć po dniu ciężkiej pracy.

Vernon: Urodziłem się w Nowym Jorku, ale przyjechałem do Korei, kiedy byłem mały, więc mam mało wspomnień z tamtego miejsca i czuję, że mój rodzinny dom jest w Seulu. Ale jakie uczucia wiążą się z domem? Nie wiem. Każde miejsce, gdzie czuję się komfortowo może być domem. Więc, np. moje studio. Gdziekolwiek, gdzie jestem z członkami. Nagrywaliśmy razem, więc studio nagrań było jak dom.

Ile czasu zajmuje nagranie jednej piosenki przez 13 osób?

Joshua: W zasadzie nie zajmuje nam to dużo czasu. Około dnia na jedną piosenkę. To bardzo mało. Dawno temu, kiedy byliśmy trainees, ćwiczenie nagrywania zajmowało nam przynajmniej trzy dni na jedną piosenkę. Ale stopniowo staliśmy się lepsi.

Vernon: Teraz możemy nagrać trzy piosenki w jeden dzień. Mamy efektywną metodę. Pracujemy lepiej.

Poza singlami, jakie są wasze ulubione piosenki na albumie?

Vernon: Jest piosenka hip-hop unitu, która nazywa się „Chilli” i której jestem częścią. To był pierwszy raz, kiedy pracowaliśmy z innym producentem niż Bumzu, nazywa się Poptime. Po prostu kochamy kawałek. Kochamy to, co z nim zrobiliśmy. To moja ulubiona piosenka hip-hop unitu.

Joshua: Ja też lubię piosenkę Vernona. Bo ma potrójne znaczenie. Jak sos chili, jak chłodno [T/N ang. chilly] oraz jak po prostu chillowanie. Piosenka vocal unitu też jest dobra, ale lubię vibe „Chilli”.

Wypuściliście piosenkę „Getting Closer” przed wydaniem albumu i różni się ona stylem od „Home”. Dlaczego w tym albumie wyróżnione są właśnie te dwie piosenki?

Joshua: Zanim ten album wyszedł, wypuściliśmy „Getting Closer” i wiadomość, jaką chcieliśmy przekazać to stan, w jakim osoba czuje brak miłości. „Home”, nasz tytułowy kawałek, wyraża emocje, które czujesz w obecności kochanej osoby.

Jak to było przerzucić się na taki agresywny styl performancu w „Getting Closer”?

Joshua: Chcieliśmy po prostu pokazać coś, czego nie próbowaliśmy wcześniej. Spróbowaliśmy „Getting Closer”, bo ma bardziej agresywny nastrój, myślę, niż inne nasze piosenki. Ale próbowaliśmy tego, kiedy byliśmy trainees, więc to było naturalne dla nas.

Vernon: Ćwiczyliśmy dużo agresywnych piosenek i performanców, ale nigdy nie mieliśmy własnej piosenki z performancem, która byłaby tak agresywna, jak te, które ćwiczyliśmy wcześniej, więc był to w sumie pierwszy raz. Stwierdziliśmy, że byłby to świeży punkt zwrotny, ponieważ nigdy wcześniej nie robiliśmy nic podobnego. Myślę, że dlatego wielu fanom podoba się piosenka i performance.

Joshua: Chcieliśmy pokazać, że możemy tworzyć dużo różnych typów muzyki i performanców. Nie zamykamy się w jednym gatunku i jednym konkretnym stylu perfomanców. Chcieliśmy po prostu pokazać, że jesteśmy w stanie robić różne rodzaje.

Skoro wspomnieliście, jak trenowaliście różne style muzyki, kiedy byliście trainees, to jaka jest największa zmiana z Seventeen cztery lata temu do Seventeen teraz?

Joshua: Jesteśmy dużo starsi teraz.

Vernon: Mamy chyba więcej wiedzy i doświadczenia w tym przemyśle. Nasze sposoby myślenia są zdecydowanie inne niż wtedy.

Joshua: Mamy większe poczucie obowiązku. Kiedyś mówiliśmy „starajmy się, pokażmy wszystkim, jak dobrze nam idzie, pracowaliśmy na to tak ciężko”. Teraz chcemy pokazać wszystkim dobrą muzykę i dobre performances. A także, kiedyś produkowaliśmy piosenki tylko jako unity, a teraz miksujemy unity, tak jak ja i Vernon zrobiliśmy piosenkę razem. Chcemy po prostu pokazać, że każdy członek jest w stanie wyprodukować różne typy muzyki.

Tak jak wcześniej, You Made My Dawn zawiera piosenki każdego subunitu Seventeen, a w zeszłym roku widzieliśmy członków Seventeen w innych zestawieniach, zarówno w „A-Teen”, jak i „Just Do It”. Jak myślicie, dlaczego Seventeen cieszy się takim sukcesem mniejszych składów?

S.Coups: Kiedy występujemy w unitach, pokazujemy inny kolor, niż kiedy występujemy w grupie. Każdy członek ma swój własny urok i umiejętności, i dzięki tym unitom możemy pokazać nasze różne oblicza. To pozwala fanom i publiczności naprawdę cieszyć się i wyczekiwać naszych indywidualnych uroków.

Joshua: Poprzez nasze unity jesteśmy w stanie pokazać różne style muzyki, których nie mogliśmy pokazać jako grupa w całości, dlatego myślę, że unity są dla naszej grupy bardzo, bardzo ważne.

Vernon: W rzeczywistości zawsze cieszymy się systemem unitów, bo w ten sposób jesteśmy w stanie pokazać, co umiemy, w 13-osobowej grupie. Ogólnie, mamy więcej czasu, żeby rapować czy śpiewać w tych piosenkach.

Seungkwan: Jedną z pozytywnych stron bycia z Seventeen jest to, że mamy możliwość pokazania swoich różnych stron poprzez unity, ale myślę, że najwięcej miłości i uwagi dostajemy, kiedy występujemy razem jako Seventeen. Więc mamy zamiar pokazywać rozmaite mieszanki i unity, ale również dalej pokazywać Seventeen jako całość.

Czy są jakieś inne subunity, których jeszcze nie próbowaliście, ale chcielibyście nad nimi popracować?

Vernon: Ostatnio rozmawiałem z DK o pewnym stylu, który chcemy wypróbować. Myślę, że byłoby fajnie to zrobić. DK nie zrobiłby czegoś takiego wcześniej. Pokazałoby to bardzo nową stronę DK muzycznie. Byłoby świeże.

Wielu członków ma swój wkład w tworzeniu waszych piosenek. Skąd czerpiecie inspirację?

Woozi: Czerpanie inspiracji nie przychodzi z jednego konkretnego miejsca lub rzeczy. To zazwyczaj przychodzi, naprawdę, z codziennego życia i wszystkiego wokół nas. Z racji tego, że mamy wielu członków, wychodzimy jeść, bawimy się, czasami wpadamy na pomysły po prostu siedząc i spędzając razem czas. Nie jest to zaplanowane, po prostu przychodzi w codzienności.

Więc, czy muzyka Seventeen jest determinowana przez wasze życie na co dzień?

Joshua: Nasze doświadczenia, to, co myślimy, i pomysły, które przychodzą podczas rozmowy. To bezpośrednio przekłada się na nasze albumy.

Czy więcej członków chce zaangażować się w proces pisania piosenek?

Woozi: Każdy członek był zaangażowany w ten czy inny sposób. Mimo że ja jestem głównym członkiem w to zaangażowanym, zanim stworzymy kawałek, zbieramy się razem i rozmawiamy o tym, co byśmy chcieli. Jak kawałek jest gotowy, pytam też wszystkich o opinie. Rezultat jest czymś, w co angażowali się wszyscy członkowie.

Joshua: Jeśli miałbym okazję, to zdecydowanie bym chciał. Jest taka możliwość. Na chwilę obecną, chcę skupić się na tym, co lubię indywidualnie. Jeśli miałbym stworzyć piosenkę, chciałbym, aby była akustyczna.

Vernon: Nie mogę zawsze być zaangażowany w każdą piosenkę Seventeen, ale zawsze próbuję. To dobra zabawa, pracować z członkami i Bumzu w studiu. Bumzu i Woozi, jako główni producenci, mają nasze pełne zaufanie i wiarę. Po prostu podążamy za nimi i tym, co robią. Dla mnie osobiście, myślę, że mógłbym popracować nad większą liczbą piosenek hip-hop unitu albo subunitu, albo moich własnych.

Seventeen ma wiele video, które wrzucacie, tak jak wasza web series Going Seventeen. Jaki jest was cel w publikowaniu tego typu rzeczy?

Joshua: Poprzez nasze performances, pokazujemy nasze sceniczne oblicze, ale fani nie wiedzą, co się dzieje za kulisami, co robimy dla zabawy, co robimy, kiedy spędzamy razem czas. Myślę, że to widać w tych web series. Fani, którzy nie znają nas dobrze, mogą poznać nas lepiej dzięki nim.

Vernon: Myślę, że jest to przyjacielska interakcja między fanami i nami. Tak jak powiedział Joshua, zawierają dużo naszego codziennego życia, więc to w nich lubią. A my lubimy w nich to, że oni je lubią.

Czy to ważne, żeby zbudować więź między wami i fanami?

Vernon & Joshua, w tym samym czasie: Zdecydowanie.

Seungkwan: Zanim staliśmy się piosenkarzami, lubiliśmy też innych piosenkarzy. Więc od debiutu, myślimy o tym, jakimi treściami chcemy się podzielić, i sprawić, by ludzie się dobrze bawili i poznawali nas. Ostatnio dużo o tym myślimy i to jeden z powodów, dla których kilku członków stworzyło konta w mediach społecznościowych.

Joshua: Dodatkowo, jeśli obejrzysz nasze web series i co robimy za kulisami, zrozumiesz lepiej naszą muzykę.

Jakich piosenkarzy lubiliście, zanim staliście się piosenkarzami?

Woozi: Kiedy byliśmy młodzi, wychowywaliśmy się na muzyce TVXQ! i BIGBANG.

Hoshi: SHINee.

Woozi: Ale nawet po zadebiutowaniu i promowaniu się w tym samym czasie co oni, byliśmy w stanie podziwiać tych artystów i uczyć się od nich.

Czy są jacyś artyści, z którymi chcielibyście kolaborować?

Woozi: Bruno Mars.

Joshua: Ariana Grande.

Vernon: Ostatnio poznałem Tobiego Lou i może, może.

Seventeen stało się znane dzięki waszej funky, młodzieńczej aury, ale jak dajecie sobie radę z balansowaniem tego i dorastaniem?

Woozi: Kiedy zadebiutowaliśmy, pokazaliśmy dużo świeżych, chłopięcych uroków, bo byliśmy młodzi. Ale z czasem, nie da się już ignorować dorastania. To naturalnie pokazało dojrzałą stronę grupy i muzyka dorosła z nami. To nie znaczy, że przestaniemy tworzyć wesołe piosenki i będziemy robić już tylko smutne piosenki. Pokażemy to, co naturalnie do nas przyjdzie.

Czy kojarzycie dorosłość ze smutkiem?

Vernon: Nie sądzę, że tak jest, ale ponieważ nie pokazaliśmy za dużo smutku muzycznie, w ten sposób podchodzimy do dorosłości.

Joshua: Myślę, że jeśli doświadczyło się smutku, uczy się, jak sobie z nim radzić i dojrzewa się trochę.

Macie członków z całego świata w czasie, kiedy K-pop staje się istotnym zawodnikiem na arenie międzynarodowej. Jakie są wasze odczucia na temat globalnego zasięgu i wzrostu K-popu?

Seungkwan: Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że K-pop otrzymuje tyle miłości na całym świecie, i myślę, że ludzie z całego świata kochają go tak bardzo, bo jest pewien szczególny sposób, w jaki K-pop pokazuje performances inaczej niż inne popowe przemysły. Jest w nim tyle energii, i może to dlatego wszyscy lubią K-pop.

Vernon: I nie wiem w sumie jak, ale z jakiegoś powodu obecne pokolenie nauczyło się doceniać ten gatunek.

S.Coups: To prawdopodobnie nie tylko dzięki K-popowi, ale też mediom społecznościowym, które skupiają się na połączeniu między fanami i artystami, więc to pewnie jeden z powodów grały one tak dużą rolę w popularyzacji K-popu, chociaż ostatecznie to muzyka przyciąga uwagę ludzi najbardziej.

Joshua: Z racji, że K-pop rośnie teraz globalnie, chcemy rozpowszechnić go jeszcze bardziej. Byłoby super iść na BBMAs.

Seungkwan: Tak, wyczekujcie nas!

Na co liczycie w 2019?

S.Coups: W 2019, spróbujemy być jeszcze bardziej zajęci niż w 2018 i pokazać nasze nowe strony, chcemy móc spotkać naszych fanów w różnych miejscach i być w stanie odwdzięczyć się miłością, którą dostajemy. Pokażemy dużo zabawnych i fajnych stron, nas i naszej muzyki. Jesteśmy pewni, że będzie super. Chcemy wystąpić w wielu miejscach i pokazać nowe oblicza.

Vernon: Jak na przykład w Amerykach, może.

Obejrzyjcie MV do nowo-wydanego „Home” Seventeen poniżej:


PL: Zu @ SEVENTEEN POLAND 
Prosimy o podawanie źródła przy braniu naszych tłumaczeń.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s